| Sieciom supermarketów mówimy stanowcze nie |
|
| 06.09.2008. | |
Trzeba zahamować ekspansję hipermarketów w Polsce w imię solidaryzmu społecznego, idei obrony słabszych przed silniejszymi. Trzeba im postawić większe przeszkody niż proponowała stara ustawa o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych. To obecnie jedna z najważniejszych kwestii ekonomicznych.
Amerykańskie klasy średnia i niższa z roku na rok ubożały. Ludzie coraz bardziej żyli na kredyt. Amerykański bank centralny próbował ożywić gospodarkę tanimi kredytami i skończyło się to krachem na rynku kredytów hipotecznych. Podstawą kryzysu jest jednak trwająca wiele lat ucieczka miejsc pracy w handlu i produkcji z USA za granicę. Sieci hipermarketów wykończyły small business w USA w prosty sposób. Małym i średnim firmom handlowym odebrała klientów. Małym i średnim firmom produkcyjnym zabrała kanały dystrybucji, upadły bowiem firmy handlowe, w których te produkty sprzedawały, a sieci supermarketów na swoje półki ich nie wzięły, bo zapełniły je tanimi produktami z Chin, Indii, Tajlandii czy Brazylii. To był jeden z powodów utraty miejsc pracy w USA. Drugi to przenoszenie produkcji wielkich amerykańskich koncernów do krajów, w których można było tanio zatrudnić pracowników. Trend ten został wzmocniony również przez sieci supermarketów. Gdy zaczęły one sprowadzać tanie produkty z zagranicy, amerykańscy producenci, by konkurować z nimi, musieli obniżyć koszty, i zaczęli wyprowadzać produkcję do tańszych państw. W efekcie pracę tracili Amerykanie, a zyskiwali ją obywatele krajów Azji Południowo-Wschodniej. Amerykanie ubożeli, a poprawiało się położenie ludzi w innych krajach. Ale najbardziej bogacili się właściciele sieci supermarketów. Ich fortuny liczone są obecnie w dziesiątkach miliardów dolarów. Mają tyle pieniędzy na reklamy i public relations, że na ich usługach są wielkie telewizje, stacje radiowe, prasa i politycy. Kilka dni temu prezydent Portugalii uczestniczył w otwarciu tysięcznego supermarketu Biedronka w naszym kraju. Postawienie szlabanu ekspansji sieci supermarketów społecznie jest tak ważne jak kiedyś reforma rolna. Są państwa, gdzie politycy to zrozumieli. Pewnie uda się przekonać do tego ważnych polityków Unii Europejskiej. Oni rozumieją idee solidaryzmu społecznego, obrony słabszych przed silniejszymi. To prawda, że sieci supermarketów są bardziej efektywne ekonomicznie niż małe sklepy, że dzięki temu towary w nich mogą być tańsze.
Jednak wiele społeczeństw zdecydowało się przeprowadzić reformę rolną i rozparcelować wielkie majątki ziemskie, by je podzielić między chłopów. Wynikało to głównie z idei sprawiedliwości społecznej i solidaryzmu społecznego. Ponadto wolni, niezależni finansowo chłopi to baza dla demokracji. Obecnie w imię idei sprawiedliwości społecznej i solidaryzmu społecznego trzeba powstrzymać w Polsce ekspansję sieci supermarketów, by bronić dziesiątki tysięcy małych i średnich firm handlowych i produkcyjnych, by bronić klasę średnią w Polsce, by ratować setki tysięcy miejsc pracy. Trzeba sieciom hipermarketów postawić szlaban większy i mocniejszy niż został zaproponowany w zakwestionowanej przez Trybunał Konstytucyjny ustawie o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych. Ideę tę trzeba propagować również na różnych forach w Unii Europejskiej. Wśród jej lewicowych elit znajdzie ona zrozumienie. Wolny rynek nie powstrzyma ekspansji supermarketów. Potrzebne są bariery administracyjne, postawione przez polityków. To jest teraz jedna z najważniejszych kwestii społecznych, ekonomicznych i politycznych. Jerzy Krajewski, dyrektor Klubu Gepardów Biznesu, 6 września 2008 r. Więcej na ten temat: http://www.wprost.pl/ar/137946/USA-bezrobocie-najwyzsze-od-5-lat/ Nikt nie bronił interesów małych i średnich firm Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie hipermarketów Prezydent Portugalii otworzy tysięczną Biedronkę Przykład PR wielkich sieci handlowych
Z Jakubem Szulcem, posłem Platformy Obywatelskiej, rozmawia Jerzy Krajewski Jest Pan za szybkim anulowaniem ustawy o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych (WOH). Czy wie Pan, jakie są skutki dynamicznej ekspansji sieci hipermarketów dla małych i średnich firm handlowych i produkcyjnych, małych miast i stanu bezrobocia?
|



Trzeba zahamować ekspansję hipermarketów w Polsce w imię solidaryzmu społecznego, idei obrony słabszych przed silniejszymi. Trzeba im postawić większe przeszkody niż proponowała stara ustawa o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych. To obecnie jedna z najważniejszych kwestii ekonomicznych.