Menu Content/Inhalt
Witaj w serwisie arrow Magazyn arrow Awans do pierwszej piątki w Grupie BPS

Menu główne

Witaj w serwisie

Konferencje

Konferencje

Klub Gepardów

Klub Gepardów

Gepardy Biznesu

Konkurs

Efektywna Firma

Konferencje
Mazowieckie
InfoCredit

Członkowie

Członkowie

Wyróżnieni

Wyróżnieni

Przyjazna gmina

Przyjazna gmina

Przyjazny bank

Przyjazny bank

Vacatio Legis

Vacatio Legis
Awans do pierwszej piątki w Grupie BPS Drukuj
20.01.2009.
 "Zdaliśmy sobie sprawę, że aby przetrwać, powinniśmy unowocześniać bank i poszerzyć zakres jego działania o nowe rynki. Stąd wyraźne zainteresowanie wspieraniem drobnej i średniej przedsiębiorczości, a także rozszerzenie działań komercyjnych. Bank wstrzelił się idealnie w zapotrzebowanie rynkowe", powiedział Witold Morawski, prezes BS w Białej Rawskiej, w wywiadzie dla www.bs.net.pl.

Andrzej Malanowski: Panie prezesie jak to się robi, że bank spółdzielczy z małego miasteczka na obrzeżach województwa łódzkiego awansuje pod względem wielkości sumy bilansowej do pierwszej piątki banków grupy BPS SA?


Witold Morawski: Trudno wprost odpowiedzieć na tak postawione pytanie, bo nie ma prostych recept na sukces. My nie startujemy do wyścigu o miejsce w rankingach. Staramy się jedynie realizować wyzwania jakie określa nam rynek. Planujemy naszą działalność, ale tak naprawdę   w bieżącej działalności może się w ciągu roku pojawić wiele korzystnych lub niekorzystnych czynników wpływających na wynik końcowy.
 

 
Czy sukces Banku Spółdzielczego w Białej Rawskiej nie polega trochę także i na tym, że ma „ dobry rynek”?


Rozumiem podtekst pytania. Powiaty grójecki i rawski są zagłębiem sadowniczym, znanym w całej Europie, ale zaręczam, że sadownictwo (a potwierdzą to prezesi banków z innych terenów, gdzie rozwinięte jest sadownictwo.)  to trudny i często nieprzewidywalny biznes, który ograniczają warunki rynkowe, pogodowe i wymaga ogromnych nakładów finansowych. Dla banku działającego na tym obszarze to wcale nie jest takie  proste zadanie. Do wspierania produkcji ogrodniczej bardzo ostrożnie podchodzą inne banki. My w tym zakresie mamy kilkudziesięcioletnie doświadczenie. Wielu członków naszego Banku to właśnie sadownicy. Działania naszego Banku i banków, które się z nami połączyły, przez wiele lat związane były z gospodarczą aktywnością tutejszych sadowników. Związani z nimi jesteśmy na dobre i na złe. Sadownik przychodzi do naszego Banku po kredyt na nasadzenia, po roku na nawadnianie, po kilku latach na przechowalnię i ten cykl się powtarza. Źle byłoby, gdyby z tymi potrzebami trafił do innych banków. Tego typu działalność pozostaje nadal ważną częścią aktywności Banku. Z początkiem XXI wieku w strategii Banku pojawił się nowy kierunek działalności. Zdaliśmy sobie wówczas sprawę z tego, że aby przetrwać w lepszej kondycji i rozwijać Bank, powinniśmy go unowocześniać i poszerzyć zakres jego działania o nowe rynki. Nie czerpać, jak dotąd, dochodów tylko z rolnictwa, ale rozproszyć ryzyko branżowe o zaangażowanie się banku w obsługę innych obszarów gospodarki. Stąd wyraźne zainteresowanie wspieraniem drobnej i średniej przedsiębiorczości, a także rozszerzenie zakresu o działania komercyjne. W terenie typowo rolniczym i sadowniczym takie działanie Banku było pewnym zaskoczeniem. Okazało się jednak, że Bank wstrzelił się idealnie w zapotrzebowanie rynkowe. W tym okresie otwieraliśmy placówki w okolicznych miastach w Rawie Mazowieckiej, Grójcu czy w Mszczonowie. Mając na uwadze  potrzebę dywersyfikacji geograficznej jak też produktowej, podjęliśmy ryzykowną jak na owe czasy decyzję o przyłączeniu znajdującego się w trudnej sytuacji Banku Spółdzielczego w Brwinowie. Różnie komentowano wówczas tą decyzję. Oto „wiejski ”bank z województwa łódzkiego wchodzi do Brwinowa, Milanówka, Podkowy Leśnej, bo tam  miał placówki brwinowski bank spółdzielczy. Wszak to miejscowości zamieszkałe w większości przez warszawską inteligencję, średni biznes z tradycjami – zupełnie inne środowisko. Dziś możemy powiedzieć, że to było dobre posunięcie. Po raz kolejny bank spółdzielczy przełamał dawny stereotyp myślenia o spółdzielczości o czym świadczy dzisiejszy wygląd,  estetyka  placówek,  profesjonalizm pracowników i jakość oferty. Dla nas satysfakcję stanowi to, że Bankowi Spółdzielczemu w Białej Rawskiej obsługę budżetów swoich miast powierzyły samorządy Brwinowa, Milanówka oraz częściowo  Podkowy Leśnej. 
 

 Ta karta to rzeczywiście jest nowość w ofercie Banku, ale problemem pozostaje łączność z klientami z placówek, w zakresie Public Relations.


To kolejny problem, z którym musieliśmy się zmierzyć. Nasz Bank działa w oparciu o 17 placówek. Jesteśmy zbyt małym bankiem, aby reklamować się w telewizji, nawet regionalnej, a dodatkowo musielibyśmy pracować z dwoma ośrodkami telewizyjnymi. To samo z prasą wojewódzką, w której skuteczność też nie za bardzo wierzymy z uwagi na specyficzne położenie naszych placówek na styku dwóch województw . Wsparcie reklamowe ze strony zrzeszeń  dopiero raczkuje . Spróbowaliśmy radzić sobie sami. Zaczęliśmy od kampanii wizerunkowej, unowocześnienia wystroju placówek oraz  wdrożenia  nowego logo Banku. Od trzech lat wydajemy kwartalnik dla klientów Banku. Gazeta przyjęła się i razem z atrakcyjną  stroną internetową, jest ona na dzień dzisiejszy  (oprócz ulotek)  jednym z najważniejszych elementów  polityki informacyjnej banku. Nie znaczy to, że zrezygnowaliśmy z poszukiwań nowych środków przekazu.


źródło: www.bs.net.pl


Cały wywiad

 

Ankieta

Ile czasu powinno upłynąć od ogłoszenia nowych przepisów podatkowych w Dz.U. do wejścia ich w życie?
 
designed by www.madeyourweb.com