| Brońmy miejsc pracy w czasach kryzysu |
|
| 20.01.2009. | |
|
NEGATYWNY WPŁYW OBIEKTÓW WIELKOPOWIERZCHNIOWYCH NA HANDEL TRADYCYJNY 1. Zmniejszenie liczby punktów sprzedaży detalicznej. We Francji po 25 latach funkcjonowania hipermarketów z 450-550 tysięcy punktów sprzedaży detalicznej zostało 85-90 tysięcy sklepów ( w zależności od źródeł). Z badań statystyk opisujących handel w Białymstoku, gdzie w 2000 roku powstał hipermarket Auchan wynika, że konkurencja hipermarketu najbardziej dotknęła duże i średnie sklepy zatrudniające powyżej 9 osób. Co prawda na koniec 2001 roku w porównaniu do 2000 nastąpił wzrost liczby takich placówek o 36 (z 438 do 519) ale kiedy jednak przejrzymy szczegółowe statystyki na ten temat uwzględniające specjalizację sprzedaży i form organizacyjnych okaże się, że ze wzrostem liczby sklepów mamy do czynienia przede wszystkim w branżach, które nie musiały konkurować z gigantem Auchan (księgarnie, salony sprzedaży pojazdów mechanicznych). Zmniejszyła się natomiast liczba placówek w takich branżach jak: sklepy piekarniczo-ciastkarskie (spadek z 24 do 18), mięsne ( z 26 do 17), z obuwiem (z 20 do 12), ze sprzętem RTV i AGD (11 do 8) (na podstawie danych Urzędu Statystycznego w Białymstoku). 2. Zmniejszenie ilości miejsc pracy w handlu. Zwolnienia z placówek handlowych powodują wzrost bezrobocia. Na każde miejsce pracy powstające w hipermarkecie likwidowane są trzy do czterech miejsc pracy w lokalnym handlu - z tzw. Raportu Leopolda Andree. Każde miejsce pracy w nowotworzonym hipermarkecie oznacza likwidację 7-8 miejsc pracy w lokalnym przemyśle, usługach i handlu (z raportu Watykańskiej Komisji Ekonomicznej). W Polsce może to być jeszcze więcej, gdyż krajowy przemysł drobny i średni odznacza się większym zatrudnieniem w stosunku do wielkości produkcji niż analogiczny przemysł np. we Włoszech czy Hiszpanii (Hipermity, Gość Niedzielny, nr 46 z 2001 r.). W Białymstoku, po wejściu na rynek hipermarketu Auchan, w grupie bezrobotnych gwałtownie zaczęła rosnąć liczba handlowców zwalnianych z mniejszych placówek. Auchan rozpoczęło działalność w grudniu 2000 r., a z danych Wojewódzkiego Urzędu pracy wynika, że na koniec 2001 r. co czwarty bezrobotny trafił do rejestru z powodu redukcji personelu w placówkach handlowych. Jeśli policzymy jaki był procentowy udział przyrostu liczby bezrobotnvch zwalnianych z handlu w stosunku do wzrostu liczby bezrobotnych ogółem w 2001 roku, to w Białymstoku ten wskaźnik wynosił 25,4% (dane za rok 2001 do 2000 w obu kategoriach), gdy tymczasem w Suwałkach, gdzie hipermarketu nie było do połowy listopada 2002 r., wśród osób zwolnionych z pracy w 2001 r. było zaledwie 8,8% handlowców, w Łomży 13,5%, a w skali całego województwa podlaskiego 17,6% (opracowanie własne Proveritate na podstawie danych Podlaskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy za lata 1999-2001). 3. Spadek obrotów mniejszych placówek handlowych Szacuje się, że otwarcie marketu powoduje spadek obrotów w okolicznych sklepikach średnio o 20-30%. We Francji hipermarkety przejęły 80% obrotów handlu na rynku wewnętrznym. Z badań wynika, iż w efekcie pojawienia się wielkopowierzchniowych obiektów handlowych zachodnich sieci, w 56,3% już funkcjonujących firm handlowych spadły obroty (ogólnopolskie badania Instytutu Eurotest z II/III.2001r.): Spadek do 10% obrotów 4,8% firm handlowych Na podstawie danych z Białegostoku można powiedzieć, że konkurencja hipermarketów dotknęła szczególnie duże sklepy, których obroty spadły o prawie 10% - ze 184,42 mln zł w 2000 roku do 169,81 mln zł w 2001 r. 4. Niszczenie pełnowartościowych miejsc pracy Płace personelu należą do najniższych. Prawa pracowników są notorycznie łamane (Raporty Najwyższej Izby Kontroli).
1. Obniżenie dochodów gmin We Francji dochody gmin spadły o 33% (utrata wpływów z podatków lokalnych i dzierżawy lokali handlowych). Dynamika wzrostu dochodów gmin na jednego mieszkańca w złotych na przykładzie Białegostoku-gdzie działały hipermarkety , Łomży - na którą częściowo wpływały białostockie hipermarkety oraz Suwałk- gdzie pierwszy hipermarket otwarto w październiku 2002 roku: Lata Białystok Dynamika wzrostu dochodów własnych Łomża Dynamika wzrostu dochodów własnych Suwałki Dynamika wzrostu dochodów własnych
Mimo bardzo wysokich przychodów i rosnącej dynamiki ich wzrostu, hipermarkety notują albo niewielki zysk netto albo straty co oznacza, że nie płacą podatków. Firma BOS Białystok w roku 2001 miała „o niebo” lepsze wyniki finansowe niż porównywalna profilem działalności i poziomem przychodów firma zagraniczna NOMI. Również firma z wyłącznie polskim kapitałem PSS Społem Białystok przy obrocie mniejszym od firm Billa i Nomi o ok. 100 mln zanotowała spory zysk netto: Dane za 2001 rok BOS Białystok PSS Społem Białystok Billa Polen NOMI
Wielki dystrybutor wymaga wielkiego dostawcy. We Francji w promieniu do 50 km od mniejszych i średnich ośrodków miejskich „padł” cały drobny i średni przemysł. Dostawcy za istotne zagrożenie dla swoje pozycji wskazują następujące praktyki we współpracy z sieciami zagranicznymi: dyktowanie warunków dostaw, Jak pokazuje przykład państw Europy Zachodniej, gdzie wielkopowierzchniowe obiekty handlowe funkcjonują już od 20,30 lat, skutki ich funkcjonowania są reguły bardzo negatywne. Okazało się, ze hipermarkety są w stanie zachwiać rynkiem lokalnym i osiągnąć w nim pozycję monopolisty. INFORMACJĘ PRZYGOTOWANO W CAŁOŚCI W OPARCIU O RAPORT FUNDACJI PROVERITATE „WPŁYW HIPERMARKETÓW ZACHODNICH KONCERNÓW HANDLOWYCH NA GOSPODARKĘ, RYNEK PRACY I DOCHODY WŁADZ SAMORZĄDOWYCH” Mariola Szkoda, Dyrektor Biura PIH źródło: www pih.org.pl Więcej na ten temat Polska wobec globalnego kryzysu Pierwszy etap globalnego krachu Czeka nas globalny krach - tekst z 24 września 2008 r. Jak przetrwać kryzys - tekst z 27 września 2008 r. Przedruk artykułu w "Gazecie Finansowej" 2 października 2008 Przedruk w serwisie www.eksportuj.pl 3 października 2008 r. Przedruk w portalu www.waluty.com.pl 4 października 2008 r. Największa piramida finansowa w historii Grozi nam katastrofa finansowa Nie zdajemy sobie sprawy z powagi sytuacji Kiedy zbankrutuje nasze państwo? Niezależny ekspert nie uprawia propagandy Politycy są inteligenti, a ludność głupia Dyktatura wielkich knorporacji Grozi nam katastrofa finansowa Nie zdajemy sobie sprawy z powagi sytuacji Kiedy zbankrutuje nasze państwo? Politycy są inteligenti, a ludność głupia Tesco bije w dostawców i klientów Tesco obniży zyski polskich firm Grozi nam katastrofa finansowa Nie zdajemy sobie sprawy z powagi sytuacji Kiedy zbankrutuje nasze państwo? W USA nie ma małych prywatnych sklepów Jeronimo Martins przejmie 210 sklepów Plusa Jeronimo Martins - najgroźniejszy przeciwnik Zakaz handlu w niedziele i święta w całej UE Waltonowie - najbogatsza rodzina świata Stany Zjednoczone Socjalistycznej Ameryki Wal-Mart najcenniejszą marką świata Amerykański rząd przejmie kontrolę nad AIG Protekcjonizm w UE to normalność Supermarkety licencjonowane jak telewizje Supermarkety zamieniają wolnych ludzi w niewolników Założenia ustawy o zrównoważonym rozwoju handlu "Rzeczpospolia" broni interesów wielkich sieci supermarketów Nikt nie bronił interesów małych i średnich firm Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie hipermarketów Prezydent Portugalii otworzy tysięczną Biedronkę Przykład PR wielkich sieci handlowych
Siemiatyckie sklepy spożywcze służą nie tylko mieszkańcom miasta, ale także mieszkańcom powiatu. Znaczny procent kupujących (z racji samochodowych rejestracji) stanowią także mieszkańcy powiatu łosickiego, żartobliwie nazywani „warszawiakami zza Buga”.
Jestem za, jestem przeciw...
Dlaczego nie ma planu?
Marcin Korniluk |



Każde miejsce pracy w nowotworzonym hipermarkecie oznacza likwidację 7-8 miejsc pracy w lokalnym przemyśle, usługach i handlu - wynika z raportu Watykańskiej Komisji Ekonomicznej. W Polsce może to być jeszcze więcej straconych miejsc pracy.