Menu Content/Inhalt
Witaj w serwisie arrow Magazyn arrow Biznes tworzy realne miejsca pracy

Menu główne

Witaj w serwisie

Konferencje

Konferencje

Klub Gepardów

Klub Gepardów

Gepardy Biznesu

Konkurs

Efektywna Firma

Konferencje
Mazowieckie
InfoCredit

Członkowie

Członkowie

Wyróżnieni

Wyróżnieni

Przyjazna gmina

Przyjazna gmina

Przyjazny bank

Przyjazny bank

Vacatio Legis

Vacatio Legis
Biznes tworzy realne miejsca pracy Drukuj
03.06.2009.

ImageOddajemy w Państwa ręce pierwszy numer magazynu „Europejska Firma”. Nazwaliśmy go tak, gdyż słowo „europejska” oznacza też nowoczesna, cywilizowana, kulturalna, ekologiczna. Od 5 lat każda polska firma jest jednocześnie europejska, gdyż nasz kraj jest członkiem Wspólnoty Europejskiej.

Ważnym elementem jest również działanie naszych firm na obszarze chronionym barierami celnymi i administracyjnymi ustanawianymi przez UE. W tym sensie każda firma działająca na tym terytorium jest firmą europejską, a podmioty z innych obszarów celnych są obce, bo konkurencyjne. 
W działaniach Komisji Europejskiej można wyraźnie dostrzec takie rozróżnienie. Dba ona o nasze firmy jak o własne. Chroni je cłami np. przed produktami z Chin, sprzedawanymi po dumpingowych cenach. Wspiera też rozwój europejskich przedsiębiorstw dotacjami.


W 2002 r. na publicznych spotkaniach przekonywałem do korzyści, jakie polska gospodarka odniesie z akcesji do UE. Wskazywałem na zmianę wizerunku naszego państwa wśród przedsiębiorców i menedżerów zagranicznych firm, co sprawi, że chętniej będą inwestowali w Polsce. Podkreślałem znaczenie zniesienia barier celnych z krajami, do których trafia duża część naszego eksportu, co ułatwi polskim firmom wymianę handlową. Za istotną uważałem również  możliwość podjęcia legalnej pracy przez Polaków w wielu krajach Europy Zachodniej, szczególnie że bezrobocie w naszym kraju było wówczas wielkie. Zdawałem sobie sprawę, że UE jest organizacją mocno etatystyczną, że jej biurokraci mają tendencję do narzucania swoich pomysłów samodzielnym państwom, a część ich koncepcji jest niemądra. Korzyści z akcesji Polski do Wspólnoty miały jednak być większe. I tak się stało.


Ingerencje urzędników na rynku z reguły nie są dobre. Globalny krach gospodarczy, z którym mamy do czynienia, pokazuje jednak, że czasami bywają potrzebne.

Analizując przyczyny kłopotów amerykańskiej gospodarki, szybko rosnącego tam bezrobocia, zauważyłem, że mają one związek z upadkiem  małych i średnich firm handlowych i produkcyjnych, które nie wytrzymały w starciu z wielkimi koncernami i konkurencją z krajów niskokosztowych.

Ewidentnie zaszkodziła im ekspansja wielkich sieci handlowych, które nie chcą na swoich półkach produktów lokalnych czy regionalnych firm, lecz wolą te dostarczane przez wielkie koncerny i reklamowane w telewizjach. Małe i średnie firm handlowe i produkcyjne oraz miejsca pracy w nich niszczone są przez naturalne procesy gospodarcze związane z rozwojem technologii i wzrostem wydajności pracy.

Jako liberałowi trudno było mi przekonywać do ingerowania w tę walkę biznesową. Zagrożenia związane z oligarchizacją gospodarki dla społeczeństwa i demokracji są jednak tak wielkie, że gdy je dostrzegłem jesienią 2008 r., zdecydowałem stanąć w obronie lokalnego biznesu.

Przyszło mi to dość łatwo, gdyż od 5 lat zabiegam o interesy lokalnych banków spółdzielczych, których klientami są małe i średnie  firmy, a od trzech lat wydaję magazyn „Europejski Bank Spółdzielczy”.

W październiku 2008 r. ogłosiłem powstanie Instytutu Lokalnego Biznesu. Na razie to bardziej projekt marketingowy niż badawczy. Z jego pomocą chcę przekonywać do ochrony interesów lokalnych firm i banków, głównie po to, by chronić realne miejsca pracy w biznesie. Do swoich koncepcji przekonuję w Internecie na stronach www.ilb.edu.pl, www.ibs.edu.pl, www.europejskafirma.pl, w magazynach „Europejska Firma” i „Europejski Bank Spółdzielczy” oraz na konferencjach. O hamowaniu ekspansji hipermarketów dyskutowałem z  prof. Grzegorzem W. Kołodko na naszym III Kongresie Zarządzania Należnościami w grudniu 2008 r.


Mówię o tym również na Konferencjach Lokalnego Biznesu.  Zapraszamy na nie przedstawicieli dynamicznych firm, banków, gmin i miast. Promujemy też przyjaciół biznesu. Słowo „biznes” w czasach kryzysu nie jest dobrze kojarzone. Niesłusznie, bo tylko dynamiczne, dobrze zarządzane firmy i banki mogą wyciągnąć nas z kryzysu, stworzyć realne miejsca pracy i zapewnić zrównoważony rozwój w przyszłości.


Pierwszy numer naszego magazynu, wydany w nakładzie 2500 egz.,  trafi głównie do najdynamiczniejszych firm Polski środkowej - z województw mazowieckiego i łódzkiego.

Jerzy Krajewski

Więcej na ten temat:

Okładka "Europejskiej Firmy"

Dobrze, że Polska została członkiem UE

 

Ankieta

Ile czasu powinno upłynąć od ogłoszenia nowych przepisów podatkowych w Dz.U. do wejścia ich w życie?
 
designed by www.madeyourweb.com