| Rosjanie walczą z zagranicznymi hipermarketami |
|
| 16.10.2009. | |
|
Kto ma banki i sieci hipermarketów panuje nad gospodarką. Decyduje, jakie firmy będą rozwijały się, a jakie nie. Czy wsparcie kredytowe dostaną krajowe firmy, czy zagraniczne. Czy miejsce na półkach znajdzie się dla produktów krajowych firm, czy zagranicznych. Francuski gigant handlowy ogłosił, że wycofuje się z rynku rosyjskiego z powodu braku perspektyw rozwoju. Ocenił to po czterech miesiącach Jak przypomina dziś Reuters, Francuzi prowadzili rozmowy o fuzji z siecią Siódmy Kontynent i Wstążka; chcieli kupić ok 75 udziałów, ale ostatecznie do transakcji nie doszło. Pomimo to od czerwca tego roku Carrefour otworzył w Rosji dwa hipermarkety - w Moskwie i Krasnodarze. Wg Interfaksu nakłady na oba sklepy wyniosły 15,8 mln euro. Przygotowywał się też do otwarcia trzeciego w Lipiecku, gdzie mieści się drugi do do wielkości kombinat metalurgiczny Rosji. W III kw. sprzedaż Carrefour'a (24 mld dol.) była niższa o 2,9 proc. niż w drugim. Do tego, jak podała kompania, cały ten rok będzie na poziomie negatywnych prognoz. Jednak w całym roku papiery Carrefour zyskały 13 proc. Pomimo to pod koniec września akcjonariusze koncernu zażądali od szefów firmy wycofania się z rynków rozwijających się w tym z Chin i Brazylii. - Nie widzimy oznak poprawy gospodarki światowej - przyznał w tym tygodniu Lars Oloffson prezes koncernu. Jednak w Rosji firma wciąż inwestowała. Jeszcze w minionym tygodniu kupiła działkę pod drugi moskiewski hipermarket, który miał ruszyć w 2011 r. W wydanym w czwartek wieczorem oświadczeniu zapowiedziała sprzedaż rosyjskich sklepów i wycofanie z rynku. Nie ujawnia, kto miałby te sklepy kupić i czy w ogóle są chętni. Niektórzy rosyjscy znawcy rynku zwracają uwagę, że przyczyna wycofania Francuzów z Rosji może być podobna jak kłopoty w Federacji innego światowego giganta - Ikei. Chodzi o biurokrację i korupcję. W czerwcu Szwedzi wystąpili do sądu arbitrażowego Moskwy o odszkodowania za zawyżone faktury wystawiane przez rosyjskich dostawców gazu i prądu sklepom Ikei w Rosji. - Mogliśmy sobie sytuację ułatwić dając łapówki, ale władze Ikei nigdy tak nie postępują. Nie wiem czy to było rozsądne, ale wybraliśmy inną drogę - mówił Ingwar Kamprad. Po tym Ikea wstrzymała dalsze inwestowanie w federacji. źródło: www.rp.pl Nasz komentarz: Kto ma banki i sieci hipermarketów panuje nad gospodarką. Decyduje, jakie firmy będą rozwijały się, a jakie nie. Czy wsparcie kredytowe dostaną krajowe firmy, czy zagraniczne. Czy miejsce na półkach znajdzie się dla produktów krajowych firm, czy zagranicznych. Właściciele banków i sieci hipermarketów decydują więc o losach firm i miejsc pracy, a w rezultacie o losach państw, bo bez silnej gospodarki żadne państwo nie będzie silne. Trzeba więc ze wszelkich sił popierać własne banki i własne sieci hipermarketów. Rosja to wielkie, suwerenne państwo, którego obecni przywódców myślą o jego interesach. To nie są politycy, którzy siedzą w kieszeniach globokoncernów bankowych, finansowych i handlowych. Politycy i władze samorządowe mają wiele instrumentów, by uchronić własne państwo przed podbojem przez globokoncerny bankowe, finansowe i handlowe. Trzeba dbać o lokalny biznes - własne banki i firmy. Jerzy Krajewski Więcej na ten temat: Przeciw globokoncernom handlowym W USA nie ma małych prywatnych sklepów Jeronimo Martins przejmie 210 sklepów Plusa Jeronimo Martins - najgroźniejszy przeciwnik Zakaz handlu w niedziele i święta w całej UE Waltonowie - najbogatsza rodzina świata Supermarkety licencjonowane jak telewizje Supermarkety zamieniają wolnych ludzi w niewolników Założenia ustawy o zrównoważonym rozwoju handlu "Rzeczpospolia" broni interesów wielkich sieci supermarketów Nikt nie bronił interesów małych i średnich firm Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie hipermarketów Prezydent Portugalii otworzy tysięczną Biedronkę
|


