| Referendum w sprawie emerytur |
|
| 24.04.2010. | |
|
"Chcesz płacić do ZUS tylko 120 zł? Jeżeli tak, będziesz miał niską emeryturę, ale więcej zarobisz. Takie pytanie chce zadać Polakom wicepremier Waldemar Pawlak", poinformowała "Gazeta Wyborcza". W internetowej sondzie aż 70 proc. osób poparło pomysł wicepremiera.
W internetowej sondzie "Gazety" aż 70 proc. osób poparło pomysł wicepremiera. - Wcale się nie dziwię. Zawsze, jak zapytamy, czy ludzie chcą płacić mniejsze składki, podatki, powiedzą, że tak - mówi Jeremi Mordasewicz, członek rady nadzorczej ZUS. Jednak zapewnia, że politycy zachowują się niekonsekwentnie. Z jednej strony ostrzegają, że jeżeli Polacy nie będą oszczędzać, dostaną głodowe emerytury. Z drugiej - chcą jak wicepremier składki obniżać, co jeszcze obniży świadczenia. - Ostrożnie można szacować, że gdyby zmiana, jaką proponuje wicepremier, nastąpiła w 2010 r., to przychody ze składek emerytalnych spadłyby z planowanych 88 mld zł do 15 mld zł, a deficyt FUS (z niego ZUS wypłaca emerytury) wzrósłby o blisko 73 mld zł (z 45 mld zł do 118 mld zł) - dodaje Wiktor Wojciechowski, ekonomista fundacji FOR. - Dodatkowa dziura w budżecie FUS byłaby dwukrotnie większa niż całkowite roczne dochody z PIT zaplanowane na ten rok! Minister finansów musiałby pokryć ten deficyt gigantyczną podwyżką podatków. Niektórzy dostrzegają w pomyśle Pawlaka pozytywne elementy. - Pozwala mieć nadzieję, że jest to początek drogi do likwidacji KRUS i do objęcia jednym ubezpieczeniem wszystkich obywateli. A to dobry pomysł - mówi szef Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski. źródło: Gazeta.pl
|


