Menu Content/Inhalt
Witaj w serwisie arrow Magazyn arrow Wielki powrót do ZUS

Menu główne

Witaj w serwisie

Konferencje

Konferencje

Klub Gepardów

Klub Gepardów

Gepardy Biznesu

Konkurs

Efektywna Firma

Konferencje
Mazowieckie
InfoCredit

Członkowie

Członkowie

Wyróżnieni

Wyróżnieni

Przyjazna gmina

Przyjazna gmina

Przyjazny bank

Przyjazny bank

Vacatio Legis

Vacatio Legis
Wielki powrót do ZUS Drukuj
26.05.2010.

"Każdy powinien mieć wybór, czy chce oszczędzać w ZUS, czy w OFE",  mówi Małgorzata Sadurska, posłanka PiS "Gazecie Wyborczej". Wtóruje jej Anna Bańkowska z SLD, była prezes ZUS: "Jestem za pełną dobrowolnością między ZUS a OFE". Za jest nawet koalicyjny PSL - pomysł popierają wicepremier Waldemar Pawlak i minister pracy Jolanta Fedak.

- Nie może być tak, że po 11 latach oszczędzania ludzie dostają z OFE 100 zł emerytury - mówi "Gazecie" Jan Guz, przewodniczący OPZZ. - Trzeba dać ludziom możliwość decydowania, gdzie chcą oszczędzać na emeryturę - przekonuje. I zapowiada, że jeśli rząd sam tego nie zrobi, to związkowcy złożą w Sejmie obywatelski projekt ustawy pozwalającej na wycofanie pieniędzy z OFE.

Tuż przed wyborami w 2007 r. pomysł wychodzenia z OFE zgłosiła Liga Polskich Rodzin, ale nikt go wtedy nie poparł. Teraz politycy zmienili zdanie. - Każdy powinien mieć wybór, czy chce oszczędzać w ZUS, czy w OFE - mówi Małgorzata Sadurska, posłanka PiS. Wtóruje jej Anna Bańkowska z SLD, była prezes ZUS: - Jestem za pełną dobrowolnością między ZUS a OFE.

Za jest nawet koalicyjny PSL - pomysł popierają wicepremier Waldemar Pawlak i minister pracy Jolanta Fedak. Jej resort pracuje nad przepisami pozwalającymi na wycofanie pieniędzy z OFE. W poniedziałek min. Fedak zapowiedziała, że zrobi wszystko, żeby te propozycje przyjął Sejm.

Rządu raczej nie przekona, bo na wychodzenie z OFE nie zgadzają się premier Donald Tusk i minister Michał Boni. Z drugiej strony pomysł poparł minister finansów Jacek Rostowski, któremu pozwoliłoby to zmniejszyć dziurę budżetową.


Źródło: Gazeta Wyborcza

Nasz komentarz:

System emerytalny powinien być jednym z najważniejszych elementów debaty przed wyborami prezydenckimi.

Dla mnie sytuacja jest jasna.

Kto jest za obowiązkiem płacenia składek do OFE, jest lobbystą wielkich instytucji finansowych, wrogiem wolności oraz interesów ubezpieczonych i naszego kraju.

Ale jak już napisałem kiedyś, komentując sprawę OFE, "Politycy są inteligentni, a ludność głupia".

Wielkie instytucje finansowe dadzą pieniądze na kampanie wyborcze, kampanie marketingowe i public relations, a media już tak urobią ludzi, że zagłosują na polityków wspierających interesy wielkich instytucji finansowych.

Albo bardziej ordynarnie - rzucą trochę pieniędzy PiS, SLD i PSL, np. ich fundacjom, a te partie zmienią zdanie, zapomną, że chodzi o los kilkunastu milionów polskich obywateli i naszego kraju, o setki miliardów złotych.

Śledzę działania OFE od kilkunastu lat, więc wiem, jak to jest.

Podobnie politycy działają w całym demokratycznym świecie.

Teraz już większość obywateli, nie tylko my, konserwatywni liberałowie, widzimy efekty tego systemu - m.in. bankructwa państw.

A nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie, co dalej.

Jerzy Krajewski

Więcej na ten temat:

To racjonalny rachunek ekonomiczny

Na inwestycjach z OFE nadal tracimy

Część PTE pobrala wyższe opłaty za zarządzanie

Koniec II filara?

Artykuł bez tabel w Interii  Dziękuję Interii za pomoc w wymianie myśli w Internecie. (JK)

KNF broni branżowych interesów

Może lepiej powrócić do ZUS?

Fatalne rezultaty reformy emerytalnej

 

Ankieta

Ile czasu powinno upłynąć od ogłoszenia nowych przepisów podatkowych w Dz.U. do wejścia ich w życie?
 
designed by www.madeyourweb.com