| Przykład PR wielkich sieci handlowych |
|
| 25.08.2008. | |
|
"Ustawa o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych (WOH) wstrzymała ekspansję globalnych sieci handlowych w Polsce", doniosła "Gazeta Prawna". Z tytułu artykułu wynika jednak, że najwięcej straciły polskie sklepy, co jest tezą nieudowodnioną.
Artykuł w "Gazecie Prawnej" (zamieszczamy jego fragment poniżej i podajemy link do całości) to przykład sprawnego PR wielkich sieci handlowych. Nie ma w nim opinii przedstawicieli małych i średnich firm handlowych oraz produkcyjnych. Jego zaletą jest to, że dobrze pokazuje, iż ustawa o WOH skutecznie zahamowała rozwój globalnych sieci handlowych w Polsce. Uzanie jej za niekonstytucyjną odblokowuje ich ekspansję. Od ponad miesiąca rzecznik prasowy Trybunału Konstytucyjnego nie przesłał mi uzasadnienia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o WOH. Decyzja, jak to często bywa, została pewnie podjęta przez TK z powodów politycznych. Większość sędziów TK nie lubi PiS, Samoobrony i LPR, czyli koalicji, która uchwaliła ustawę o WOH. Interesy małych i średnich firm handlowych i produkcyjnych mało kogo w Polsce obchodzą. Nie dają bowiem tyle reklam do mediów co wielkie sieci handlowe i wielcy producenci, nie wspieraja też tak hojnie organizacji związanych z polityką. W Polsce wielki sieci handlowe mają tak silny PR i lobbing, że do publicznej debaty nie przebijają się głosy ich konkurentów, a ich główni przeciwnicy polityczni zostali zmieceni ze sceny przy pomocy metod dalekich od przyzwoitości. Jerzy Krajewski
Na niekonstytucyjnej ustawie straciły najwięcej polskie sklepy Po uchyleniu niekonstytucyjnej ustawy duże sieci handlowe planują nowe inwestycje. Skorzysta na tym branża budowlana. Zahamowana została tendencja do grupowania kapitału małych sklepów. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał ustawę o sieciach wielkopowierzchniowych za niekonstytucyjną sieci handlowe odzyskały możliwość ekspansji na polskim rynku. - Od 11 lipca, kiedy niekonstytucyjna ustawa przestała obowiązywać, powracamy do wcześniejszego stanu prawnego. Będziemy więc mogli się teraz normalnie rozwijać - mówi Rafał Krzepkowski, Dyrektor Rozwoju Leroy Merlin Polska. Ustawa o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych (WOH) wstrzymała kilka naszych inwestycji, nawet w tych miastach, które wyraziły zgodę na budowę sklepów Leroy Merlin, urzędnicy nie byli w stanie dokończyć procedur z powodu braku przepisów wykonawczych - dodaje Rafał Krzeptowski.
Niektóre duże firmy decydowały się też na inwestycje na innych, bardziej przyjaznych i przewidywalnych rynkach, na czym polska gospodarka na pewno straciła. - Ustawa doprowadziła do wycofania się z Polski na przykład niemieckiej sieci sklepów dyskontowych ALDI, której ze względu na wysoki poziom niepewności biznesu, nie opłacało się dalej inwestować w naszym kraju - mówi Wojciech Warski, ekspert gospodarczy BCC.
Straciły polskie firmy
Przyspieszona została też konsolidacja małych i niezależnych sklepów. Po wyroku TK tendencja do grupowania kapitału zostanie jednak zahamowana.
Niewykonalne przepisy
- Ustawa o sklepach wielkopowierzchniowych miała na celu ochronę małych placówek osiedlowych.
Autorzy: Daria Stojak, Katarzyna Wójcik źródło: "Gazeta Prawna" Najwięcej straciły polskie sklepy
Więcej na ten temat
Z Jakubem Szulcem, posłem Platformy Obywatelskiej, rozmawia Jerzy Krajewski Jest Pan za szybkim anulowaniem ustawy o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych (WOH). Czy wie Pan, jakie są skutki dynamicznej ekspansji sieci hipermarketów dla małych i średnich firm handlowych i produkcyjnych, małych miast i stanu bezrobocia?
|


